Rak jelita z przerzutami zaatakował nagle. Pomóżmy Pawłowi wygrać ten nierówny bój!

Paweł Niemyt, Gorzów Wielkopolski,
numer zbiórki: 112509

slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1

Dziennik

2026.04.13

Witam, Moi Drodzy,

 

Po długiej przerwie spowodowanej stanem mojego zdrowia wracam z nowymi informacjami. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie niezwykle trudne. Przełomowy był dla mnie 26 lutego, czwartek - już od rana czułem się bardzo źle. Już po ostatniej chemioterapii (dwa dni wcześniej) nie mogłem jeść i strasznie męczyły mnie wymioty. Dodatkowo do objawów doszły silne dolegliwości bólowe w jamie brzusznej. W godzinach nocnych moja żona wezwała karetkę. Po wstępnych badaniach podano mi kroplówkę i zostałem w domu.

Nad ranem obudził mnie ból oraz wymioty. Było jasne, że czas jechać do szpitala... W szpitalu wykonano liczne badania i trafiłem na oddział chirurgii ogólnej. Wykryto u mnie zrosty w jelicie cienkim i zmiany w otrzewnej. Początkowo wdrożono leczenie farmakologiczne, ale niestety to nie pomogło i w niedzielę stało się jasne, że konieczna będzie operacja ratująca moje życie. Zoperowano mnie. Po operacji kolejny tydzień był dla mnie koszmarny (pominę szczegóły - nie chcę do tego wracać). Do domu wypisano mnie w dzień moich 40 urodzin 10 marca, wtorek. Mimo drugi raz odroczonego terminu 6 chemioterapii miało być tylko lepiej. Było lepiej przez 1 dzień... Powrót do domu, pozytywne myślenie, opieka najbliższych, wszystko miało iść ku lepszemu.

11 marca wieczorem kolejny raz jedziemy na SOR Gorzowskiego szpitala, tym razem dolegliwości są inne, strach i ból nie do opisania, a wstępna diagnoza dosłownie zwaliła mnie z nóg - tym razem dodatkowo wstępnie zdiagnozowano przetokę odbytu. Zoperowano mnie kolejnego dnia, z powodu słabej wątroby zmieniono decyzję co do rodzaju znieczulenia. Diagnoza wstępna na szczęście nie potwierdziła się. Usunięto mi natomiast ropień będący następstwem niedrożności jelita cienkiego, zaparć i biegunek. Kolejnego dnia wyszedłem ze szpitala do domu.

Jestem na etapie leczenia i gojenia ran pooperacyjnych, oczekiwania na termin 6 chemioterapii i wykonania badań obrazowych. Nastawiam się na kolejną walkę - choć nie jest łatwo, nie poddam się...

 

Kochani kolejny raz z całego serca dziękuję Wam za wszelkie okazane dobro i wsparcie. Do usłyszenia. Pozdrawiam, Paweł.

2026.02.28

Witam, Moi Drodzy, mamy dziś wtorek 24 lutego 2026 r., 137 dzień mojej nieustającej walki o zdrowie od momentu, kiedy usłyszałem diagnozę. Na dzisiejszy dzień zaplanowany mam 5 wlew chemioterapii. Za oknem jak zwykle szaro i mokro. Rano zmierzam do szpitala. W plecaku ten sam bagaż: woda, kocyk i coś do zjedzenia. Wyniki w granicach normy i jest pozytywna decyzja. Chemia zostanie podana - kamień spadł mi z serca, uczucie niepewności powoli odpuszcza. Kilka godzin w tym przytłaczającym miejscu, myśl goni myśl, jakoś muszę przetrwać. Staram się zająć myśli czymś pozytywnym, zostały 24 dni do wiosny, może uda się wychodzić na krótkie spacery z żoną i dziećmi, będzie więcej słońca i choć trochę pozytywniej... A teraz zbieram wszystkie siły, jakie w sobie mam i wraz z każdą kroplą zlatującą z worka chemii podejmuję walkę o zdrowie i życie.

 

Kochani, jak zawsze z całego serca dziękuję, że jesteście ze mną. Wasze wsparcie ma dla mnie ogromne znaczenie i daje siłę do działania oraz walki z chorobą. Dziękuję. Do usłyszenia.

Pozdrawiam,

Paweł

Zobacz więcej

Opis zbiórki

PL

To miał być zwykły dzień, a stał się początkiem koszmaru. Paweł – zawsze gotowy bronić Ojczyzny jako żołnierz i chronić swoją rodzinę jako ojciec – teraz sam potrzebuje naszej obrony. Przeciwnik jest okrutny: nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami.

 

Paweł to przede wszystkim wspaniały człowiek. Oddany mąż i zakochany w swoich synkach tata – 7-letniego Leosia i 4-letniego Tymcia. Zawodowo jest żołnierzem Wojska Polskiego. To człowiek skrupulatny, ambitny i zawsze gotowy nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Niestety, los bywa przewrotny – ten, który zawsze pomagał, dziś sam musi prosić o pomoc.

 

Diagnoza, która zwala z nóg

Wszystko zmieniło się w październiku 2025 r. Paweł trafił na SOR w Gorzowie Wielkopolskim. Badania obrazowe nie pozostawiły złudzeń, a świat jego rodziny runął w jednej chwili. Diagnoza: nowotwór złośliwy jelita grubego z licznymi przerzutami do płuc i wątroby.

To był wyścig z czasem. Kolejnym etapem było leczenie w Poznaniu, gdzie przeszedł operację usunięcia guza pierwotnego i zmian w jamie brzusznej. Niestety, badanie histopatologiczne potwierdziło najgorsze: gruczolakorak z przerzutami.

 

Trudne leczenie i walka z bólem

Od grudnia 2025 r. Paweł jest w trakcie chemioterapii – na ten moment to jedyna dostępna metoda leczenia (immunoterapia i radioterapia na tym etapie zostały wykluczone). Organizm Pawła jest osłabiony, pojawiły się wybroczyny skórne i komplikacje związane z chorą wątrobą.

Choroba nowotworowa to nie tylko ból fizyczny. To także ogromne obciążenie psychiczne. Paweł zmaga się z lękiem o przyszłość i o swoją rodzinę, dlatego wymaga teraz opieki nie tylko onkologów, ale i wsparcia psychiatrycznego.

 

Na co zbieramy?

Paweł jest zdeterminowany. Walczy o powrót do zdrowia, ale ta walka generuje ogromne koszty, które przekraczają możliwości rodziny. Pieniądze topnieją błyskawicznie, a potrzeby rosną z dnia na dzień. Zbieramy środki na:

 

- dalszą diagnostykę i leczenie (konsultacje onkologiczne, badania)

- specjalistyczną dietę i żywienie medyczne, niezbędne przy wyniszczonym organizmie

- leki i środki opatrunkowe

- sprzęt rehabilitacyjny (m.in. pasy uciskowe po operacjach)

- wsparcie psychologiczne i psychiatryczne

- dojazdy do placówek medycznych w całej Polsce

 

Prośba o pomoc

Proszę Was – nie bądźmy obojętni. Paweł to wojownik, ale walka z tym przeciwnikiem jest nierówna, a przeciwnik niezwykle podstępny. Każda wpłata, nawet najmniejsza, to dla niego realna szansa i nadzieja, że jeszcze będzie mógł bawić się z synami i cieszyć się życiem.

Pomóżmy Pawłowi wygrać tę wojnę. Wierzę, że razem się uda!

 

Z całego serca dziękuję za każde wsparcie i udostępnienie zbiórki.

Żona Joanna

Słowa wsparcia

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Życzę zdrowia i dużo siły. 35

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Dużo zdrowia życzę! 35

donor2
ania
miesiąc temu
dużo siły do tej walki o powrót do zdrowia, trzymaj się Paweł, to musi się udać ! 42

donor2
Kamila Biniarz
miesiąc temu
Paweł będzie dobrze, zobaczysz. Dużo siły przede wszystkim Tobie, ale i Twoim najbliższym. 41

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Mariusz Jachimowski
4 godziny temu
50,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
11 dni temu
200,00 zł

donor2
Joanna
12 dni temu
200,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
20 dni temu
10,00 zł

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   16 882.68 zł
2026.04.13
Wypłata: 1 080,39 zł, kategoria wydatków: środki farmakologiczne
2026.03.05
Wypłata: 9 063,00 zł, kategoria wydatków: badania diagnostyczne,inne
2026.03.03
Wypłata: 200,00 zł, kategoria wydatków: konsultacje medyczne
Zobacz więcej

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.