Walka o każdy oddech. Pomóż mi proszę wygrać z nowotworem

Wanda Kołaczkowska, Wlocławek,
numer zbiórki: 112650

slide1

Opis zbiórki

PL

Cześć, mam na imię Wanda i już po raz drugi w swoim życiu zachorowałam na nowotwór złośliwy. Swoją pierwszą walkę o życie wygrałam. Nie było łatwo, ale pokonałam chorobę. Byłam niezmiernie szczęśliwa. Mogłam nadal cieszyć się życiem, czasem spędzonym w rodzinnym gronie, doczekałam się wspaniałych wnuków, miałam też pracę, w której się spełniałam, a w wolnych chwilach zatracałam się przy tworzeniu i pielęgnowaniu wymarzonego ogrodu. Myślałam, że rak to przeszłość. Niestety...

 

Moja druga walka zaczęła się w 2016 roku, w najtrudniejszym momencie mojego życia - tuż po tragicznej śmierci mojego męża. Organizm nie wytrzymał bólu i stresu. Zaczęło się od wymiotów i problemów z jedzeniem. Diagnoza była bezlitosna - RAK PRZEŁYKU.

Przez długi czas byłam podtrzymywana przy życiu dzięki żywieniu dojelitowemu i kroplówkom. Przeszłam skomplikowaną operację usunięcia przełyku. Od nowa uczyłam się tak podstawowych czynności, jak przełykanie i jedzenie. Wsparciem w tych trudnych chwilach była dla mnie córka i wnuki. To dzięki nim czułam, że walka o siebie ma sens.

Gdy wydawało się, że najgorsze już za mną, rok 2023 przyniósł kolejny cios. Przerzuty do węzłów chłonnych i zmiany w płucach. Nowotwór odebrał mi głos i możliwość swobodnego oddychania. Konieczne było założenie rurki tracheotomijnej.

Dziś sytuacja jest krytyczna. Ostatnie badania PET wykazały, że guzy w płucach rosną!!! Pojawiły się też zmiany w kręgosłupie i śródpiersiu. Każdy dzień to dla mnie walka o tlen. Zwykłe ubranie się jest dla mnie ogromnym wysiłkiem, po którym tracę oddech. Duszące mnie guzy odbierają mi resztki sił, dlatego potrzebuję stałej opieki. 

 

Pojawiła się szansa - immunoterapia w Bydgoszczy. Leczenie w postaci nowoczesnych wlewów, które mogą powstrzymać chorobę. Niestety, ponieważ przeszłam już dwie serie chemioterapii oraz radioterapię, system odmówił mi refundacji. Nikt wcześniej nie powiedział mi, że istnieje taka możliwość, a teraz jedyną barierą są pieniądze. Koszty leczenia prywatnego, dojazdów i specjalistycznej opieki przekraczają możliwości finansowe moje i mojej rodziny.

Potrzebne jest 50 000 zł. To koszt prywatnej terapii (4 wlewy). Moje leczenie powinno zacząć się jak najszybciej, jednak by mogło być rozpoczęte, muszę najpierw wpłacić całą kwotę. Każda złotówka to dla mnie krok w stronę swobodnego oddechu i wspólnych chwil z najbliższymi. Zawsze kochałam naturę, pracę w ogrodzie i piesze wycieczki, ale przede wszystkim kocham moją rodzinę. Chcę żyć dla moich wnuków, chcę patrzeć, jak dorastają i po prostu móc z nimi być bez walki o każdy haust powietrza.

Proszę pomóż mi wygrać tę walkę.

Dziękuję za Twoje wsparcie - Wanda.

Słowa wsparcia

Chcesz dodać otuchy w walce Podopiecznego? Przekaż darowiznę i dopisz kilka słów wsparcia!

Darczyńcy

donor2
Darczyńca Anonimowy
7 dni temu
50,00 zł

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   50.00 zł

Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.